Niezwykła działka Pani Marii.
Są działki, na których uprawia się warzywa i owoce. Są takie, które zachwycają pięknym trawnikiem czy zadbanym domkiem. Ale są też takie, które od pierwszego spojrzenia mają w sobie coś wyjątkowego – kolor, ogromną różnorodność roślin i atmosferę, której nie da się stworzyć w jeden sezon.
Taka właśnie jest działka Pani Marii Górniak, którą odwiedziliśmy w ROD im. F. Chopina w Stargardzie.
Pani Maria ma ją od 1982 roku. Kiedy ją przejęła, rosły tam głównie drzewa, chwasty i orzech włoski. Z czasem miejsce zaczęło się jednak zmieniać. Zamiast warzyw pojawiało się coraz więcej kwiatów, a ogród stawał się pełen kolorów. Jak mówi Pani Maria, miłość do kwiatów ma po swojej mamie, która przez całe życie się nimi zajmowała.
Dziś trudno przejść obok tej działki obojętnie. Bujnie kwitnące rośliny tworzą niemal bajkową scenerię. Pani Maria przyznaje, że wymaga to pracy – podlewania, nawożenia i przede wszystkim regularnej pielęgnacji. Sama chętnie zdobywa wiedzę, czyta o roślinach, a podczas wyjazdów podpatruje rozwiązania, które później może wykorzystać u siebie.
Skalniaki z historią
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów ogrodu są skalniaki.
I tutaj historia robi się naprawdę piękna. Zamiłowanie Pani Marii do kamieni sięga dzieciństwa. W Łobzie, razem z siostrą, woziły kamienie małym wózkiem i układały z nich własne kompozycje. Ta dziecięca fascynacja została z nią do dziś.
Dlatego tutejsze skalniaki nie są przypadkową dekoracją. Są częścią jej ogrodniczej historii i własnego pomysłu na to miejsce.
W ogrodzie znajduje się także zbiornik na deszczówkę, a prace i pielęgnacja są wykonywane na bieżąco. Pani Maria nie ukrywa jednak, że działka ma być również miejscem odpoczynku – jest czas na pracę, ale jest też czas na leżak i korzystanie ze słońca.
Ogród, bez którego trudno wyobrazić sobie życie
Kwiatowy sezon zaczyna się tutaj już wiosną – od krokusów i tulipanów, później pojawiają się piwonie i kolejne rośliny. Pani Maria wspomina również o kaliach, które sprowadziła z Francji, a które w poprzednim sezonie niestety przemarzły. Nie zrezygnowała jednak z nich – podczas kolejnego pobytu we Francji przywiozła nowe rośliny w doniczkach.
I chyba właśnie w tych słowach najlepiej zawiera się znaczenie tego ogrodu dla jego właścicielki:
„Nie wyobrażam sobie życia bez tej działki.”
Pani Maria lubi tu być. Zagląda do roślin, pracuje, spaceruje, obserwuje, jak ogród zmienia się wraz z porami roku. I jak sama mówi – trzeba to wszystko po prostu lubić.
Może właśnie dlatego ten ogród jest tak wyjątkowy. Nie powstał według gotowego projektu. Jest efektem wielu lat pracy, doświadczenia, rodzinnych inspiracji, podróży, obserwacji, a przede wszystkim prawdziwej miłości do kwiatów.






