Pasja, która zaczęła się na działce. Historia Państwa Teresy i Krzysztofa Majorków z ROD Leszczyniec

Rodzinne Ogrody Działkowe to miejsca, w których spotykają się różni ludzie, ich historie, zainteresowania i pasje. Podczas naszej wizyty w ROD Leszczyniec poznaliśmy Państwa Teresę i Krzysztofa Majorków – działkowców, członków grupy „Pozytywnie Zakręconych”, a przede wszystkim ludzi, którzy swoją energią i zaangażowaniem tworzą wyjątkową atmosferę tego ogrodu.

Ich miejsce na ziemi

Państwo Majorkowie mają swoją działkę od jedenastu lat. Trafili tutaj trochę przypadkiem – znajomy zaprosił ich na kawę i wspomniał o wolnych działkach. Pani Teresa od razu wiedziała, że właśnie tego szuka. Od zawsze marzyła o własnym kawałku ziemi, małym domku i ogrodzie pełnym kwiatów.

Dziś działka jest dla nich miejscem odpoczynku, pracy, spotkań i rozwijania własnych zainteresowań. Pani Teresa zajmuje się przede wszystkim roślinami. Sieje, sadzi, pielęgnuje kwiaty i warzywa, a jej pomidory potrafią osiągać imponujące rozmiary – niektóre dorastały nawet do 3,5 metra wysokości.

Pan Krzysztof również ma tutaj swoją przestrzeń. Działka daje mu możliwość odpoczynku, ale także tworzenia i realizowania artystycznych pomysłów.

 „Pozytywnie Zakręceni”

Państwo Majorkowie są częścią grupy „Pozytywnie Zakręconych” – działkowców, którzy wspólnie angażują się w życie ogrodu i organizują wydarzenia dla swojej społeczności.

To właśnie ta grupa współtworzyła m.in. Działkowy Dzień Dziecka, podczas którego na najmłodszych czekało mnóstwo atrakcji. Każdy z zaangażowanych ma swoje zadanie – jedni zajmują się poczęstunkiem, inni atrakcjami, przygotowaniem terenu czy organizacją wydarzeń.

Pani Teresa mówi o grupie z ogromną sympatią:

„Cudowną mamy grupę.”

I trudno się z tym nie zgodzić. To właśnie dzięki takim ludziom ROD staje się nie tylko miejscem, gdzie uprawia się rośliny, ale również przestrzenią spotkań, wspólnej zabawy i wzajemnej pomocy.

Pasja Pana Krzysztofa

Dopiero podczas rozmowy odkryliśmy, że Pan Krzysztof ma jeszcze jedną, niezwykłą pasję – od wielu lat tworzy obrazy i rzeźby.

Jego twórczość wyróżnia jednak coś szczególnego. Około kilkunastu lat temu zaczął tworzyć prace, które można poznawać poprzez dotyk, dzięki czemu jego sztuka stała się dostępna również dla osób niewidomych.

Pomysł pojawił się po wysłuchaniu audycji radiowej dotyczącej grupy niewidomych licealistów odwiedzających muzeum. Kiedy Pan Krzysztof usłyszał, że młodzi ludzie zamiast oglądać eksponaty chcieli ich dotykać, pomyślał, że jego fakturowe obrazy również mogą być dla nich interesujące. Skontaktował się z Polskim Związkiem Niewidomych i zaproponował przygotowanie wystawy.

Tak rozpoczęła się niezwykła historia, która trwa już kilkanaście lat.

Pan Krzysztof organizuje wystawy i spotkania, podczas których osoby niewidome mogą dotykiem poznawać jego prace, ich kształty i faktury. Jak opowiada, dzięki tej działalności miał możliwość spotkania i poznania ponad trzech tysięcy osób. Jego prace były prezentowane m.in. w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, a podczas jednego z Expo zdobyły drugie miejsce.

Sztuka, która łączy ludzi

Początki tej działalności nie były dla niego łatwe. Pan Krzysztof przyznaje, że początkowo obawiał się, jak rozmawiać z osobami niewidomymi i jak się zachować. Z czasem jednak spotkania te stały się dla niego czymś niezwykle ważnym. Dziś mówi o wielu poznanych osobach z ogromną serdecznością i wzruszeniem.

Jedna z historii szczególnie zapadła mu w pamięć. Podczas wystawy zaproponował żonie niewidomego mężczyzny, aby z zasłoniętymi oczami spróbowała poznać jego obraz wyłącznie poprzez dotyk. Po zdjęciu opaski kobieta przyznała, że wyobrażała sobie obraz zupełnie inaczej. Jej mąż powiedział wtedy, że dzięki temu mogła lepiej zrozumieć, jak wygląda jego codzienność.

Dla Pana Krzysztofa było to niezwykle wzruszające doświadczenie.

Drugie życie przedmiotów

Niezwykłe jest również to, z czego powstają jego prace.

Pan Krzysztof często wykorzystuje materiały pochodzące z recyklingu – tekturę, deski, bandaże, drut, a nawet przedmioty, które dla innych stały się już niepotrzebne.

Podczas warsztatów zachęca również innych do twórczego wykorzystania takich materiałów. To nie tylko sposób na stworzenie czegoś nowego, ale także doskonała okazja do spotkania i wspólnego działania.

Działka, pasja i ludzie

Historia Państwa Majorków pięknie pokazuje, jak wiele może kryć się za zwykłą z pozoru działką.

Jest tu ogród Pani Teresy, niezwykła twórczość Pana Krzysztofa, są „Pozytywnie Zakręceni”, wspólne wydarzenia i spotkania. Jest także przestrzeń, w której można rozwijać własne zainteresowania i dzielić się nimi z innymi.

Bo ROD to nie tylko kawałek ziemi. To ludzie, ich pasje, przyjaźnie i wspólne historie.

A historia Państwa Majorków jest najlepszym tego przykładem.

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest